niedziela, 28 czerwca 2015

HOLIDAY **** KORFU część II

Dawkuję sobie przyjemności. W te zimne wieczory często wracam do zdjęć żeby powspominać i naładować akumulatory. Kolejna część naszego urlopu. Tym razem miasto Kerkira (Korfu). Przepiękne. Gdy zjawiliśmy się w samym centrum serce mocniej zabiło, zabrakło tchu. Kocham miejsca, gdzie jest mnóstwo ludzi, którzy śmieją się, rozmawiają, jedzą, rozmyślają, zwiedzają, robią zdjęcia. Do tego idealna pogoda, piękna architektura, stare kamienice z pięknymi okiennicami, tawerny, kawiarenki i restauracje po brzegi wypełnione turystami. Zapach kwiatów i całe niebo ptaków. Spędziliśmy w stolicy kilka godzin, a ja brałam garściami to co mogłam zobaczyć, sfotografować. Mogłabym zostać w tym mieście przez kilka dni, żeby zwiedzić dokładnie każde miejsce. Mimo tego, że było bardzo wielu turystów, odpoczęłam. Moja dusza przeżyła prawdziwą ucztę, choć M. mówi, że prawdziwa uczta będzie w Wenecji:) Także kolejne plany na wakacje już mamy. Zapraszam Was na wirtualną wycieczkę po stolicy.




 


 
 

 
 
 

 

 
 
 











 

 

 
 
 


środa, 24 czerwca 2015

H O L I D A Y **** KORFU

Niedawno pisałam, że wybieramy się na urlop, a już minęły prawie trzy tygodnie od naszego wyjazdu. Dopiero teraz mam czas na zebranie myśli i wspomnienia z naszej wycieczki. Po pierwsze osiem dni to zdecydowanie za krótko. Mój organizm odpoczywa średnio po pięciu dniach wolnego;) Po drugie strasznie boję się latać samolotem, ale chęć zobaczenia świata jest tak ogromna, że chowam strach do kieszeni i lecę. W tym roku wybraliśmy się na Korfu, najbardziej zieloną ze wszystkich greckich wysp. Dwa lata temu byliśmy na Rodos i mogę to potwierdzić. Wyspa jest o wiele mniejsza niż Rodos, dlatego też nie trzeba poświęcać wielu dni na jej zwiedzanie. Mnie najbardziej urzekło miasto Kerkira (Korfu), ale o tym w kolejnym poście. Wybierając wycieczkę zależało nam na urokliwym miejscu gdzie możemy odpocząć z dala od cywilizacji. Romantycznie i we dwoje. Udało nam się zrelaksować, zwiedzić wyspę, porobić nic i ciut się opalić. Zabieram Was na wirtualną wycieczkę po wyspie. Niestety nie zwiedziliśmy wszystkich miejsc ponieważ droga w północnej, północno-zachodniej i wschodniej części wyspy jest górzysta, przez co czas przejazdu bardzo się wydłuża. Ale to co najpiękniejsze zobaczyłam. Sami zobaczcie.
Paleokastritsa, najpiękniejsza plaża, nieskazitelnie czysta woda. Piękne widoki. Mogłabym tu mieć swój letni domek z widokiem na morze.

 






















a na koniec przepiękny zachód słońca






niedziela, 21 czerwca 2015

JUNE ... M U S T H A V E

Z małym opóźnieniem, ale z racji tego, że czerwiec jeszcze trwa przygotowałam dla Was listę pięknych dekoracji. Jakiś czas temu na stronie ScandiConcept znalazłam piękną lampkę na biurko i zakochałam się w niej bez pamięci. Zajrzyjcie do sklepu z pewnością znajdziecie coś dla siebie. Moim numerem dwa są szklane wazony/słoiki. Bezbarwne jak i kolorowe szkoło idealnie pasuje do letnich kwiatowych stylizacji. Szukam dużego wazonu typu gąsior:) Moją uwagę skupiły na sobie również mniejsze ozdobne karafki z grubego szkła i słoje "pękate brzuchy". Można je wykorzystać jako wazon, lampion lub słój do przechowywania drobiazgów. 



 



1 * 2 * 3 * 4 * 5 * 6 * 7


Na koniec kilka pięknych stylizacji z użyciem szklanych wazonów. Idealne do kuchni czy pokoju dziennego. Mam już kilka pomysłów, do których mogłabym je wykorzystać.

2https://www.pinterest.com/pin/452048881322763568/

http://deens.nl/woonshop/woonaccessoires/vazen/flesvaas-koper-zilver-met-handvat-madam-stoltz-SAK1932.html

madame soltz http://kapps-store.pl/dekoracje/743-wazon-madam-stoltz-28-cm.html

czwartek, 4 czerwca 2015

Dining r o o m

Temat stołu i krzeseł do jadalni wraca do nas jak bumerang. Jedni mogą pomyśleć jest taki wybór na rynku, że nad czym tu się zastanawiać...? A i owszem jest nad czym. Stół przede wszystkim ma być rozkładany i solidny. Jak już wiecie nasze mieszkanie to jedna wielka otwarta przestrzeń i wszystko musi ze sobą współgrać. Strasznie podobają mi się stoły na metalowych stelażach, minus jest taki, że w większości są nierozkładane. Nie chciałabym inwestować w stół dużych pieniędzy ponieważ za kilka lat może coś się zmienić, może będziemy mieć jeszcze więcej miejsca w jadalni, a może zwyczajnie przestanie mi się podobać i będę chciała wymienić na inny? Opcji jest kilka począwszy od stołu z Ikei (minus jest taki, że wykonany jest w drewna sosnowego, które jest dość miękkie i widać każde wgniecenia, zadrapania itp). Zastanawiałam się nad zleceniem wykonania stołu stolarzowi, ale pewnie koszt znacznie przekroczy na budżet. Obecnie stanęło na drewnianym stole i czarnych krzesłach. Początkowo myślałam o białych krzesłach m.in. te stylizowane na wzór Eames, ale nie wiem jak długo pozostaną białe:) Jak wytrzymałe jest tworzywo, z których są wykonane? Kiedyś marzyłam o białym stole, ale chyba mi przeszło. Znalazłam w sieci kilka ciekawych i pasujących do naszego wnętrza propozycji. Może pomożecie mi dokonać wyboru? Po kliknięciu na zdjęcie zostaniecie przekierowani do stron ich autorów.

http://myscandinavianhome.blogspot.se/2014/07/a-beautiful-german-boat-house-on-baltic.html?m=1

http:4//nordicleaves.com/meeting-with-dinesen/

http://www.thedesignchaser.com/2014/05/mater-beautifully-ethical-design.html

http://www.justthedesign.com//

Które wybrać krzesła? Czarne czy białe? Myślałam po połączeniu dwóch różnych modeli danego koloru.

1 * 2 * 3 * 4



1 * 2 * 3 * 4

http://www.mydomaine.com/small-dining-spaces

http://emilyanninteriors.blogspot.com/

http://www.sfgirlbybay.com/2014/03/17/the-stylists-laura-seppanen/

http://www.bloodandchampagne.com/

http://divisare.com/projects/230377-Penthouse-in-Rosales/images/3856946

http://www.artilleriet.se/shop/sok/?q=thonet#chair-no-14-nougat

Podsumowując, stół wybraliśmy drewniany. Pozostaje kwestia wyboru krzeseł. Mamy już w domu dwa gięte krzesła, przemalowane na czarno. Moglibyśmy dokupić jeszcze dwa kolejne, przemalować. Po jednej stronie stołu byłyby cztery krzesła gięte, po drugiej zaś te stylizowane na model Eames.